Moja Misja

Prawdopodobnie, jak każda ‚normalna’ kobieta byłam, jestem bądź będę na ‚diecie cud’ 😀
Tymczasem idąc za doświadczeniem proponuję sobie i Tobie zdroworozsądkowe podejście do codziennego menu, w którym znajdzie się kilka stałych punktów – dających nam nie tylko zdrowie, ale pomagających w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Wiem, że nastały czasy, że nikt nie ma czasu – jednak na zdrowiu nie ma co oszczedzać…

Korzystając z moich fit przepisów warto pamietać, że:

  • jemy 4-5 posiłków dziennie,
  • do smażenia używamy nierafinowany olej kokosowy, a w sporadycznych przypadkach masło klarowne – ghee,
  • pijemy przynajmniej 2 litry wody dziennie,
  • owoce jemy na czczo lub ‚grubo’ po posiłku – na pusty żołądek i najlepiej do godziny 15:00. Chodzi o to, że owoce trawimy najszybciej, a zjedzone tuż po konkretnym posiłku zaczynają gnić w żołądku oczekując, aż ten strawi konkrety,
  • jeśli to możliwe staramy się nie łączyć węglowodanów z białkami, np. chleba z serem, czy wędliną,
  • jedząc nie przeglądamy fejsa albo wiadomości… Skupiamy się na delektowaniu pysznym jedzonkiem,
  • robiąc zakupy żywieniowe czytamy etykiety, by uniknąć takich kwiatków, jak syrop glukozowo-fruktozowy (powoduje mega tycie), nadmiar cukru, tłuszczu etc…

Do takiego sposobu żywienia warto podejść nieco inaczej niż do drastycznej diety. Proponuje byśmy potraktowali je jako zmianę lub utrzymanie (jeśli ktoś już jest po zdrowej stronie mocy) nawyków żywieniowych, z którymi opłaca się zostać do końca życia. Przede wszystkim dla zdrowia – zarówno mentalnego, jak i fizycznego. Przy okazji otrzymamy świetne bonusy w postaci:

  • lepszego samopoczucia fizycznego i psychicznego,
  • oszczędnosci mnóstwa pieniędzy, które już lub w przyszlości wydalibyśmy na leki,
  • odzyskujemy siły witalne i dysponujemy wiekszą ilością energii,
  • gubimy kilogramy, a co za tym idzie lepiej wyglądamy… i możemy bez zażenowania wciagnąć zgrabnie buty 😀

***